Hiszpania – Włochy 4:0

Hiszpanie potwierdzili, że są nowym wcieleniem Niemiec z lat siedemdziesiątych, grając z każdym meczem lepiej i szczyt formy osiągając w finale. Grali zresztą pięknie i w finale nie dali żadnych szans Włochom, z którymi w grupie tylko zremisowali. Po niespotykanym dotąd finałowym triumfie 4:0 stali się pierwszą drużyną, która obroniła tytuł Mistrzów Europy.

Zaczęło się tak, jak można było przypuszczać. Hiszpanie przeważali, Włosi starali się zagęszczać środek pola i zostawiali z przodu Balotellego i Cassano, którzy przeważnie czekali na długie piłki i schodzili często na skrzydła, Jednak zespół Del Bosque grał szybciej niż dotąd i więcej akcji przeprowadzał skrzydłami. Już w 14. minucie wejście bokiem Fabregasa i jego fantastyczne podanie na środek wykończył Silva – GŁOWĄ! To świadczy zresztą o błędzie, który popełnili w kryciu obaj środkowi obrońcy Włoch.

Już w 21. minucie z boiska musiał zejść Chiellini, grający tym razem na lewej stronie. Długie podania Włochów zwykle nie trafiały do ich napastników i pozwalały na szybkie akcje Hiszpanom. W decydujących momentach zbyt długo czekali zamiast podawać, a ich jedyne ładne akcje skończyły się dobrymi interwencjami Casillasa. W 41. minucie było 2:0 i biorąc pod uwagę obraz gry – po meczu. Jordi Alba strzelił swojego pierwszego gola w kadrze po wspaniałym prostopadłym podaniu Xaviego i wygranym pojedynku z Buffonem. Znów zaspali Bonucci i Barzagli.

Na drugą połowę zamiast Cassano wybiegł na boisko Di Natale, a Montolivo szybko zastąpił Motta. Naturalizowany Brazylijczyk pograł tylko osiem minut i doznał kontuzji, która zmusiła Włochów do gry w dziesiątkę do końca meczu. Hiszpanie dominowali, ale Di Natale i tak miał stuprocentową okazję, w której od bramki Hiszpanów uratował Casillas. W 84. minucie po stracie Włochów na własnej połowie gola strzelił rezerwowy Torres a w 89. zaliczył asystę – przy golu Maty. W końcówce Casillas prosił tylko sędziów by zlitowali się nad dostatecznie upokorzonymi Włochami.

Przewaga Hiszpanów była tak duża, jak w wygranym także 4:0 meczu z Irlandią. Idealnie pracował ich środek pola wykorzystujący każdy błąd w ustawieniu obrony przeciwnika. Hiszpanie pokazali przede wszystkim dyscyplinę, pewność siebie i mieli idealnie rozpracowanych grających znów 4-4-2 Włochów. Dlatego ten puchar jest wielkim triumfem del Bosque i jego sztabu, którzy potrafili z gwiazdami, które osiągnęły już wszystko, po ciężkim sezonie, osiągnąć jeszcze jeden triumf.

Podobne mecze:

Komentarze do tego wpisu: