Fiorentina – Torino 1:0

Ten mecz otwierający kolejne sezon Serie A nie był dobrą reklamą dla włoskiej piłki. Obie drużyny w miarę dobrze rozgrywały i broniły, ale brakowało konkretów i przyspieszenia – przez co porównania z Premier League na pewno wypadają gorzej. Jeden z niewielu przypadków podkręcenia tempa zakończył się zwycięską dla gospodarzy bramką – już w końcówce meczu. Mogło paść kilka bramek więcej, ale spotkanie było nudne, jak przystało na zespoły skazane na środek tabeli.
+ Czytaj dalej

Inter – Napoli 1:0

W tym meczu oba zespoły zagrały dokładne przeciwieństwo szybkiej i efektownej gry à la Jürgen Klopp – i nic dziwnego, że nie oglądało się go zbyt dobrze. Trudno się też dziwić kibicom Interu, że chcą zwolnić minimalistę Spallettiego. Napoli wydaje się ewoluować pod wodzą Ancelottiego w stronę bardziej zrównoważonej gry – i na razie nie przynosi to dobrych efektów. Jego drużyna ma siedem punktów mniej i o dziesięć bramek gorszy bilans niż przed rokiem.
+ Czytaj dalej