Real – Barcelona 2:1

Triumfatorem pojedynku dwóch mocarzy goniących Atlético był Zidane. Oba zespoły mają swoje problemy (Barcelona zdecydowanie większe) i tym razem francuski trener poradził sobie z nimi lepiej. Z kolei Koeman zrobił tyle, ile był w stanie i on także zasłużył na pochwałę. Jeśli Betis pokona w niedzielę Atlético, Real będzie miał tyle samo punktów i znacznie więcej niż tylko nadzieję na mistrzostwo.
+ Czytaj dalej

West Ham – Arsenal 3:3

Do niewielu meczów lepiej pasuje angielskie powiedzenie „a game of two halves”. W pierwszej na boisku rzadził West Ham – i wygrał ją 3:0 sprawiając, że wielu fanów Arsenalu zmęczonych już tym sezonem, zmieniło kanał na film o zwierzętach. Ci, którzy wytrwali, w drugiej połowie oglądali dominację swojego zespołu, który mógł nawet wygrać. Remis był sprawiedliwy, ale nie zachwycił żadnego z trenerów, którzy oglądali masę błędów w wykonaniu swoich zespołów.
+ Czytaj dalej

Milan – Inter 0:3

Milan zasłużenie przegrał kolejny mecz u siebie, który może mieć kluczowe znaczenie dla mistrzostwa. Bohaterowie pierwszej połowy sezonu są widocznie zmęczeni, a poza tym popełniają masę błędów w obronie. Właśnie te błędy i indywidualne słabości bezwzględnie eksploatowali w niedzielne popołudnie Lukaku i Martínez. Chwała im za to, ale w chwale może pławić się przede wszystkim architekt sukcesu – trener Conte.
+ Czytaj dalej

Lazio – Roma 3:0

Tym razem rzymskie derby zostały rozstrzygnięte bez żadnych wątpliwości. Lazio było lepsze w każdym elemecie gry, a Roma w porównaniu z zawodnikami Inzaghiego grała jak juniorzy – przede wszystkim bez planu i nierozsądnie. Każdy błąd gości owocował zagrożeniem dla ich bramki – a błędów popełnili wiele. Szczególnie pod tym względem wyróżnił się Ibañez, który w idiotyczny sposób zawalił dwa pierwsze gole
+ Czytaj dalej