Manchester United – Arsenal 1:0

Gospodarze wygrali zasłużenie i efektownie, choć tylko jedną bramką. Zdecydowały o tym cechy, którymi już od wielu sezonów górują nad Arsenalem: konsekwencja, zdecydowanie i wykorzystywanie błędów przeciwnika. Piłkarze Fergusona zwyciężyli w środku pola i wszyscy pomocnicy zasłużyli na duże brawa.

Szczególnie należały się one Naniemu i Andersonowi. Pierwszy tworzył sytuacje strzeleckie dla kolegów i dla siebie. Drugi – odbierał piłkę zdezorientowanym gościom i posyłał ją we właściwym kierunku, często także wbiegał w pole karne. Z kolei nagroda dla najbardziej wszędobylskiego gracza należy się strzelcowi bramki. Park biegał po lewym, prawym skrzydle, rozgrywał na środku, czekał na piłki na polu karnym. Dzięki temu sięgnął głową centry Naniego i idealnie ją wykorzystał.

W MU w większości przypadków dobrze spisywała się defensywa, dowodzona przez Vidicia. W kilku przypadkach między czwórką obrońców było zbyt wiele miejsca, ale piłkarze Arsenalu, skoncentrowani na szybkim wymienianiu krótkich piłek, nie potrafili tego wykorzystać. Byli zresztą stale pod presją, co nie pozwoliło im rozwinąć skrzydeł. Brakowało Fabregasa, nie zastąpił go raczej anonimowy Rosicky a Nasri nie miał swojego dnia (brawa dla Evry). Wilshere i Song byli słabymi punktami, szczególnie w ofensywie.

Bez dobrego ostatniego podania Chamakh i Arszawin nie byli w stanie wiele wywalczyć w polu karnym. Arsenal był przy piłce, ale tracił ją często w kompromitujących okolicznościach. Zresztą, piłkarzom gospodarzy też zdarzało się ją bezsensownie tracić. Najbliżej bramki jedenastka Wengera była przez 10 minut po przerwie, kiedy naprawdę “cisnęła”. Wtedy dobrze spisali się obrońcy i bramkarz MU.

W drugiej połowie zawodnicy nowego lidera mieli kilka szans na podwyższenie wyniku. W pojedynku z Andersonem świetnie bronił Szczęsny, swoje szanse zmarnował Nani, a Rooney przestrzelił karnego. Angielski napastnik grał dobrze, ale bardziej w stylu Berbatowa – bez wielu strzałów i bez gola. Młody bramkarz londyńczyków bardzo dobrze zadebiutował w Premier League. Jego drużyna zawiodła. Po raz kolejny MU pokazał większą dojrzałość, a Arsenal nadal ma wielkie nadzieje i młodych piłkarzy.

Podobne mecze:

Komentarze do tego wpisu: