Manchester City – Arsenal 2:1

Mecz, który ma zadecydowac o tytule, był wyrównany i bardzo emocjonujący. O wyniku zdecydowała skuteczność przed bramką (albo szczęście, jak kto woli). Arsenal dwa razy trafiał w słupek i nie wykorzystał dwóch świetnych okazji. MC tez mógł wygrac wyżej, ale na pewno zasłużył na trzy punkty.

Gospodarze zaczęli bardzo mocno i już po czterech minutach mogli wygrywać 2:0. Najpierw Raya prawie oddał Haalandowi piłkę przed bramką, a potem Cherki trafił w słupek po dryblingu lewa stroną. MC grał, jak na tę drużynę, bardzo bezpośrednio. Haaland i dwóch szybkich skrzydłowych często startowali do prostopadłych piłek – zapewne dlatego, że w obronie Arsenalu grało czterech de facto środkowych obrońców.

Już po 16. minutach zespół Guardioli prowadził. Cherki jednym dryblingiem ograł trzech przeciwników, wystawił piłkę na lewa stopę i precyzyjnie uderzył pod ługim słupku. Ledwo grę wznowili goście, juz było 1:1. Donnarumma przy po podaniu od kolegi czekał za długo i jego wybicie zablokował Havertz – a piłka wpadła do bramki. W pierwszej połowie kiepsko grał też bramkarz Arsenalu Raya, który niecelnie podawał niemal przy każdej okazji.

Po przerwie znów mecz zaczął się od przewagi MC, a potem inicjatywę przejął Arsenal. W 59. minucie Donnarumma wygrał z Havertzem pojedynek, który powinien był zakończyć się bramką. W 61. Eze z 15 metrów uderzył pięknie – ale tylko w słupek. W 65. było 2:1 po szybkiej akcji gpospodarzy. Po akcji Doku O’Reilly zacentrował, w polu karnym piłka minęła innych graczy i trafiła Haalanda, który po raz kolejny wygrał zapasy z Gabrielem i nie dał szans bramkarzowi.

W końcówce znów cisnęli goście zmarnowali dwie świetne sytuacje bramkowe. Po wejściu na boisko rezerwowych: Martinellego, Trossarda i White’a wyraźnie lepiej dzialały skrzydła zespołu Artety. Może wynik byłby lepszy, gdyby oni i Gyökeres zagrali od początku?

W składzie zwycięzców brylował przede wszystkim Cherki, którego bramkowa akcja znajdzie się w podsumowaniu sezonu. Poza tym grę w ataku i obronie świetnie balansował O’Reilly, którzy często niespodziewanie wchodził w pole karne przeciwników i poza tym zaliczył asystę. Skrzydła z Doku i Semenyo są bardziej zdecydowane i atletyczne niż z wieloma niższymi i słabszymi fizycznie graczami, których w poprzednich sezonach wolał Guardiola.

Na 5 (a dla Manchesteru 6) meczów przed końcem sezonu Arsenal ma przewagę trzech punktów. Jeśli oba zespoły je wszystkie wygrają, o mistrzostwie zdecyduje bilans bramkowy.

Podobne mecze: