Egzotyczne nacje w europejskiej piłce

Piłkarze trafiają do europejskich lig często z bardzo daleka: Afryki, Ameryki Południowej, ostatnio coraz częściej także z Azji. Wielu z nich nie osiąga wielkich sukcesów i po paru latach w niższych ligach wraca do ojczyzny. Wyjątkiem pod tym względem na zawsze pozostanie Marama Vahirua, który jako reprezentant Tahiti strzelił we Francuskiej Ligue 1 71 bramek.

Vahirua urodził się w Papeete, stolicy Polinezji Francuskiej, ale gry w piłkę uczył się już we Francji, przede wszystkim w Nantes. Już jako junior był na tyle dobry, że rozegrał kilka meczów we francuskiej kadrze U21. W seniorskiej nigdy nie dostał szansy i zdecydował się na grę dla Tahiti – dla którego (zapewne ze względu na dość rekreacyjny jej charakter i odległość do Europy) wystąpił pięć razy, nie strzelając ani jednego gola. Punktował za to notorycznie we Francji, w barwach Nicei, Lorient, Nancy i Monaco. Może nawet bardziej niż dzięki samym bramkom, kibice zapamiętają go z jedynek w swoim rodzaju „cieszynki” – pływania kajakiem, w którym specjalizują się jego rodacy:

| Ustawienie: | Trener:

| Ustawienie: | Trener:

Poziom meczu: Najlepszy na boisku:

Od czasu do czasu w Europie pojawiają się też gracze z innych egzotycznych krajów. Szczególnie jeśli uda im się przebić do najwyższych klas rozgrywkowych w Hiszpanii, Anglii czy Włoszech, budzi to szacunek. Zdarza się też, że urodzeni na miejscu gracze nagle przypominają sobie o jakichś przodkach z dalekiego kraju i zaczynają go reprezentować. Egzotyka w przypadku tych krajów polega nie tyle na odległości od Europy, co na dotychczasowym braku sukcesów i tradycji piłkarskich narodu, który reprezentują.

Pod tym względem wielkimi osiągnięciami może się pochwalić Victor Wanyama, który z pewnością jest jedynym powszechnie znanym reprezentantem Kenii, kraju znanego przede wszystkim z długodystansowców. Wanyama budową ciała bardziej przypomina szafę niż maratończyka i specjalizuje się w zabezpieczaniu środka pola. Do Totenhamu trafił przez Szwecję, Belgię, Szkocję i wreszcie Southampton. W Premier League zagrał już ponad 150 razy.

W Anglii całkiem spora karierę zrobił też Adrian Mariappa, który reprezentował barwy Crystal Palace i Reading, a obecnie gra dla Watfordu. W reprezentacji Jamajki zagrał 41 razy. Dla tej nacji mogliby zagrać także Raheem Sterling i Danny Rose, ale ze zrozumiałych powodów wolą grać dla Anglii. Z daleka do Anglii przybył też Chris Wood, który strzela bramki dla Burnley i jest wyceniany obecnie na 18 milionów Euro – zdecydowanie najwięcej w historii za reprezentanta Nowej Zelandii.

Bramą do Europy dla wielu graczy z Afryki są często Francja i Belgia. W pierwszym z tych krajów występuje dwóch reprezentantów Madagaskaru: Rayan Raveloson w Troyes i Jérémy Morel, który na koniec bardzo bogatej kariery klubowej zaczął grać dla wyspiarskiego kraju. Dla Charleroi z powodzeniem występuje inny defensywny gracz z tego kraju, Marco Ilaimaharitra, który wcześniej występował w Sochaux. Odpowiednio w Angers i FC Porto kariery zaczynają robić ofensywni gracz z Czadu: Casimir Ninga i Marius. Inni Afrykanie próbują dostać się do piłkarskiego raju przez wschodnią Europę: reprezentanci Nigru Amadou Moutari i Daniel Soungole grają w budapeszteńskim Honvedzie i czeskim FK Teplice – jak niegdyś ich rodak Moussa Yahaya, który z Hutnika Kraków dostał się do hiszpańskiego Albacete, by skończyć karierę w Mazurze Karczew.

Swoich reprezentantów w Europie mają też azjatyckie nacje. Wietnamczycy Cong Phuong Nguyen i Van Hau Doan grają w Beneluksie: St. Truiden i Heerenveen. Niedaleko, w OH Leuven, gra też reprezentacyjny bramkarz Tajlandii Kawin Thamsatchanan. Najbardziej znanym bramkarzem z Azji jest jednak Neil Etheridge, który urodził się w Londynie ale gra dla Filipin i Cardiff City. Grał nawet w Premier League, w której w 38 meczach puścił 69 bramek – co zakończyło się spadkiem po fatalnym sezonie. Dla Filipin gra też prawy obrońca John-Patrick Strauß, urodzony w Wetzlarze w Hesji a na codzień występujący w saksońskim Erzgebirge Aue.

Jedyny Chińczyk robiący poważną karierę w Europie to Wu Lei, który już w pierwszym sezonie w barwach Espanyolu Barcelona spisuje się bardzo dobrze i ma jeszcze przed sobą kilka lat gry na wysokim poziomie. Z nieco bliższej Azji pochodzi jedyny reprezentant Pakistanu w Europie, lewoskrzydłowy Adnan Mohammad grający dla Lyngby w Danii. Najbardziej znanym Irańczykiem jest gwiazda reprezentacji i Zenita Petersburg Sardar Azmoun, którego być może zobaczymy kiedyś w którejś z silnych lig zachodnioeuropejskich. Szlak Persom w Europie przecierali dwadzieścia lat temu grający dla Bayernu Ali Daei i Ali Karimi.

Podobne mecze:

    Brak podobnych meczów

Komentarze do tego wpisu: