Podsumowanie sezonu 2018/2019

Pięć najlepszych lig europejskich było w tym sezonie wyjątkowo stabilnych – przynajmniej jeśli chodzi o mistrzostwo. We wszystkich tytuły sprzed roku obroniły obiektywnie najmocniejsze drużyny – wydarzenie bez precedensu w historii. We Włoszech i Francji przed nami jeszcze jedna kolejka, dodatkowo finały Ligi Mistrzów i Europy, jednak w najważniejszych kwestiach niczego już nie zmienią. Poniżej moje wczesne podsumowanie sezonu – w łatwej do przetrawienia formie punktów.

| Ustawienie: | Trener:

| Ustawienie: | Trener:

Poziom meczu: Najlepszy na boisku:

Anglia:

  • Fantastyczna walka o mistrzostwo między MC i Liverpoolem była ozdobą całego sezonu. Oba kluby mają w składach wielkich piłkarzy, ale wszyscy się zgodzą, że największa w tym zasługa trenerów: Kloppa, który zbudował kadrę od nowa i już zdążył wypromować kilku młodych graczy i Guardioli, który po cichu radził sobie z kontuzjami i sytuacją, w której większość graczy ten tytuł już zdobyła. Wygląda na to, że układ sił w czołówce pozostanie taki przez najbliższe kilka lat – chyba że któremuś z dwójki tych wyjątkowych trenerów zachce się zmian.
  • Nowi trenerzy Arsenalu i Chelsea mogą zaliczyć pierwszy sezon do udanych. Zarówno Sarri jak i Emery polepszyli pozycje w tabeli w porównaniu z zeszłym rokiem i zbudowali dość stabilne zespoły. O tym,  jak bardzo udany będzie ten sezon dla każdego z nich, zdecyduje finał Ligi Europy.
  • Tottenham w lidze spadł o jedno miejsce ale niewiele w tym winy Pochettino, który zmagał się z kontuzjami, wahaniami formy i wyciągnął z zespołu najwięcej jak się dało. Choćby z Lucasa, którego karierę wielu spisywało na straty. Teraz argentyński trener poprowadzi swój zespół w finale Ligi Mistrzów i niezależnie od wyniku można sobie wyobrazić jego odejście do bogatszego klubu. Oznaczałoby to alarm dla klubu – bo kadra jest niezbyt głęboka a kilka gwiazd już od kilku sezonów jest kuszonych przez lokalnych i zagranicznych rywali.
  • Fantastyczny sezon Nuno Espirito Santo i Wilków, które po roku gry w Premier League mają bardzo solidny zespół, którego bać mogą się najsilniejsi. Pytanie: co dalej – drugi sezon często jest znacznie trudniejszy od pierwszego.
  • MU zaliczył znacznie gorszy sezon niż przed rokiem, mimo ogromnych wydatków. Wśród kibiców panują słabe słabe nastroje. Solskjaer, mimo świetnego początku, nie jest cudotwórcą i już na początku kolejnego sezonu jego pozycja nie będzie zbyt pewna.
  • Leicester, Evertonie i Crystal Palace nie poprawiły pozycji z zeszłego sezonu – nad czym na pewno będą się zastanawiali szefowie każdego z klubów. Na oferty z bogatszych klubów na pewno czekają Eddie Howe i Sean Dyche, którzy po kilku latach w Bournemouth i Burnley powinni sprawdzić się gdzieś indziej.  Przyzwoicie pierwszy sezon w West Hamie zaliczył Manuel Pellegrini ale kibice liczą na więcej.
  • Spadkowicze w tym sezonie byli żenująco słabi, co szczególnie dotyczy Huddersfield i Fulham, które po kosmicznych wydatkach musi wrócić do drugoligowych realiów – co na pewno nie będzie łatwe.
  • Do ligi nie wróci żaden z klubów zdegradowanych przed rokiem. Możemy za to liczyć na wielki powrót Franka Lamparda z Derby County lub Aston Villi – co rozstrzygnie się na Wembley w poniedziałek

Hiszpania:

  • Dość zaskakująco, mimo wielu zmian w trakcie sezonu, pierwsza czwórka wygląda dokładnie tak samo jak przed rokiem, z tym że każdy z zespołów ma mniej punktów na koncie.
  • Barcelona znów bezdyskusyjnym mistrzem ale drugi sezon z rzędu w fatalnym stylu odpadła z Ligi Mistrzów. Z tego względu można wciąż wyobrazić sobie zmianę trenera latem. Valverde radził sobie w trakcie sezonu z wieloma problemami, ale w rewanżu w Liverpoolu było widać jak na dłoni, jak wiele zależy od najwybitniejszego gracza w jego drużynie.
  • Atlético czeka zupełne przemeblowanie obrony (na pewno odchodzą: Godín, Lucas Hernández i Juanfran) a także odejście Griezmanna, który przez ostatnie sezony był z przodu kluczowym graczem. Poza tym jest w Europie kilka klubów, które chętnie zatrudniłyby Simeone, który po ośmiu latach i mimo ogromnych zarobków może mieć ochotę na nowe wyzwania. Najlepiej do jego stylu pracy pasowałby Juventus, w którym akurat zwalnia się posada trenera.
  • Real drugi rok z rzędu nie jest nawet wicemistrzem . Nie udało się wypełnić luki po Cristiano Ronaldo a roszadami trenerskimi klub wystawił się (i przy okazji reprezentację) na pośmiewisko. Co to oznacza – wszyscy wiemy: miliony na transfery. Tylko czy najlepsi piłkarze po prostu będą chcieli grać w Madrycie? Eder Militao i Rodrygo to na razie nie są wzmocnienia, których marzą kibice – mimo że kosztowali razem 100 milionów.
  • Kibice Valencii mogą się cieszyć, że klub wraca na drogę stabilności. Po fatalnym początku sezonu autorytet Marcelino wystarczył, by go nie zwolnić i na koniec sezonu dowieźć czwarte miejsce. Klub ma swoje młode gwiazdy, które jednak nadal grają niestabilnie i wiele razy zespół ratuje weteran Parejo.
  • Niespodzianka sezonu to na pewno Getafe – ale trudno wróżyć zespołowi wielką przyszłość. Może się okazać, że trener Bordalas odejdzie już latem, choćby do Betisu, który zaliczył spory spadek i nie zagra w pucharach albo Celty lub Villarrealu, które ledwie się utrzymały i bardzo zawiodły fanów.
  • Kibice Hueski i Rayo pewnie liczyli się ze spadkiem, ale bardzo smutno będzie w Gironie, która wraca do drugiej ligi po kilku pięknych momentach jak wygrane nad Barceloną i Realem. Wygląda to tym gorzej, że z drugiej ligi spadają dwie inne katalońskie drużyny: Reus i Nastic. Osłodzić to może gra Espanyolu w pucharach.
  • Alavés, CD Leganés i Eibar pokazują, że można grać na przyzwoitym poziomie bez wielkich budżetów i gwiazd w składzie.
  • Po kilku latach nieobecności wraca legenda La Liga – Osasuna!

Włochy:

  • Juventus znów skończył sezon na pierwszym miejscu i monopolizuje od ośmiu lat Serie A – co dla fana każdego innego zespołu jest po prostu smutne. Szczególnie Napoli, które znów jest drugie i pod wodzą Ancelottiego zagrało gorszy sezon, niż ostatni za Sarriego.
  • Dobry wypadł pierwszy sezon Cristiano Ronaldo we Włoszech. Allegri odchodzi z Juventusu, więc pytanie brzmi: kto zajmie jego miejsce. Jedyny na tę chwilę pewny transfer to przyjście Ramseya z Arsenalu.
  • Niezależnie od tego, czy skończy na trzecim czy czwartym miejscu, kolejny wspaniały sezon rozegrała pod wodzą trenera Gasperiniego. Kibice mogą sobie tylko życzyć, by on i kilku najważniejszych graczy zostało i budowali dalszą historię klubu.
  • Z walczących o puchary na tę chwilę zadowolony może być jedynie jedynie Inter, który zagra w LM, mimo niezbyt imponującego stylu gra za trenera Spallettiego. Wyniki Milanu, Romy, a szczególnie Lazio – poniżej oczekiwań.
  • Zadowoleni ze stabilizacji mogą być kibice: Sassuolo, SPAL, Sampdorii, Cagliari.
  • W fatalnym stylu spada Chievo. Wracają Brescia i Lecce a niedawni pierwszoligowcy: Carpi i Palermo lecą do trzeciej ligi, ten drugi klub za karę.

Niemcy:

  • Mistrzem znów Bayern, w którym zakończyła się właśnie era Robbena i Ribery’ego. Odejść mogą też Lewandowski i James. Mimo ogromnej presji i wątpliwości we władzach klubu, Kovac jednak utrzymał się na stanowisku, ale czy może spać spokojnie? Na pewno przeciwko niemu przemawia to, że wywalczył z zespołem sześć punktów mniej niż przed rokiem.
  • Dortmund zagrał pod wodzą nowego trenera Favre’a dobrze, przez cały sezon walczył z Bayernem jak z równym, ale w decydujących momentach stracił zbyt wiele punktów, by wywalczyć tytuł, który tym razem naprawdę był w zasięgu. Borussia ma do dyspozycji równy i perspektywiczny skład, z którego jednak już tego lata może wypaść Sancho, który jak na nastolatka jest fantastycznym zawodnikiem.
  • Fatalny upadek w drugim sezonie trenera Tedesco zaliczyło Schalke. Oczywiście zapłacił on za to posadą – ale nie sposób uwierzyć, że winny był tylko on. W klubie nadal brakuje stabilności a gracze, których utrzymanie kosztuje ogromne pieniądze, nie zawsze rewanżują się grą na odpowiednim poziomie.
  • W drugim podejściu do Bundesligi trener Bosch wypadł znacznie lepiej niż w pierwszym i z Bayerem awansował do eliminacji Ligi Mistrzów. Priorytetem na lato będzie utrzymanie młodych gwiazd, które w Leverkusen bez wątpienia mają najlepsze w całych Niemczech a graczy jak Havertz, Brandt czy Bailey chciałby mieć u siebie nie tylko Bayern.
  • Znów poważniejszy kryzys ominął Lipsk i Hoffenheim. Trener Nagelsmann pożegnał się z drugim z tych klubów na rzecz pierwszego i jego zadaniem będzie walka o mistrzostwo. Na rynku są dostępni trenerzy Labbadia, który po świetnym sezonie w Wolfsburgu nie chciał tam zostać (dlaczego?) i Hecking, który nie dowiózł dobrych wyników Mönchengladbach do końca sezonu. Inny weteran, Friedhelm Funkel, może być bardzo zadowolony z powrotu po latach z Fortuną.
  • Dziećmi specjalnej troski pozostają VfB, które o utrzymanie powalczy w barażach i HSV, który mimo budżetowej i logistycznej przewagi, w końcówce sezonu zawalił powrót do pierwszej ligi. Oba kluby nie wykorzystują swojego potencjału, za co cenę płaca wierni kibice.

Francja:

  • PSG znów mistrzem, znów bezkonkurencyjne w lidze, ale bez sukcesów w europejskich rozgrywkach. Z tego powodu nie wiadomo, czy trener Tuchel zostanie w klubie.
  • Katastrofalny upadek Monaco, które przed sezonem skończyło na drugim miejscu, zakończył się jednak dobrze. Po nieudanym debiucie trenerskim Henry’ego wrócił Jardim i obronił zespół przed spadkiem. Teraz musi go odbudować – chyba że zatrudni go bogatszy klub.
  • Po raz kolejny gorzko zawodzi swoich fanów OM, w którym wydawane miliony nie przekładają się na wyniki sportowe a nawet tak wyjątkowi gracze jak Payet, przestają dobrze grać.
  • Po kilku lat miernych wyników, renesans przeżyło Lille. Teraz zmartwieniem trenera Galtiera jest to, żeby utrzymać gwiazdy jak Pépé, Mendes i Bamba w zespole.
  • OL znów trzeci a świętować mogą po kilku chudych latach rywale z St- Etienne.
  • Po raz nie wiadomo który, do pierwszej ligi wraca Metz – jeszcze raz bezpośrednio po spadku.

Podobne mecze:

    Brak podobnych meczów

Komentarze do tego wpisu: