Kiedy kluby piłkarskie zwalniają trenerów

Z każdym rokiem w profesjonalnej piłce nożnej rośnie presja wyniku na trenerów – szczególnie w najwyższych ligach każdego kraju. Mało kto wychwala ich po wygranej – wtedy zwykle kibice i dziennikarze zachwycają się akcjami bramkowymi ich podopiecznych. Z kolei po przegranej, a już szczególnie gdy zespół radzi sobie w sezonie poniżej oczekiwań, wina spada na trenerów. To oni są w takiej sytuacji zwalniani, nawet jeśli piłkarzom wyraźnie nie chce się grać i trenować. To, a także fakt, że trenerzy zarabiają wielokrotnie mniej od swoich podwładnych, jest największymi paradoksami w piłce nożnej początku XXI wieku.

| Ustawienie: | Trener:

| Ustawienie: | Trener:

Poziom meczu: Najlepszy na boisku:

Niewiele klubów ma szacunek dla pracy trenera. Jeśli zespołowi zaczyna się gorzej wieść, szybko podejmowane są rozmowy z ich potencjalnymi następcami – mimo że umowy są podpisywane na kilka lat. Odszkodowania wypłacane przez kluby za wcześniejsze zerwanie umowy są tym, co znacznie osładza trenerom gorycz zwolnienia. Niektóre kluby przeznaczają na te kary miliony euro rocznie i z zasady zakładają, że umowa nie zostanie przedłużona – wystarczy popatrzyć na działania Watfordu przez ostatnie kilka lat.

Ale nie każdy klub i każda liga tak samo często zwalnia trenerów. W ciągu roku są okresy, kiedy wielu trenerów traci pracę i takie, kiedy mogą oni spokojnie pracować ze swoimi zespołami. Postanowiłem zebrać dane na ten temat i przyjrzeć się im dokładniej. Poniżej prezentuję wyniki.

Metodologia

Interesują mnie przede wszystkim najwyższe klasy rozgrywkowe w najsilniejszych piłkarsko krajach Europy: Anglii, Hiszpanii, Niemczech, Włoszech. Ale jako że co roku w każdej z tych lig zmieniają się dwa lub trzy zespoły, postanowiłem je także uwzględnić. Poniższe dane uwzględniają ostatnie 10 lat i wszystkie kluby, które w tym okresie przynajmniej sezon spędziły w najwyższej lidze. Czyli jeśli na przykład AC Cesena grała w Serie A zaledwie przez rok w sezonie 2014/15, to i tak dane na temat zmian jej trenerów będę uwzględniał od początku 2008. Od tego czasu w Premier League grało 37 klubów, w La Liga – 36, w 1. Bundeslidze – 33 a w Serie A – 35.

Gdzie najczęściej i najrzadziej zwalniają trenerów

W ciągu ostatnich 10 lat spośród 141 klubów objętych statystyką, najwięcej zmian było w Serie A – 327. Z kolei 307 razy swoich trenerów zwalniały kluby w Hiszpanii, 229 – angielskie a 216 – niemieckie (Bundesliga liczy tylko 18 klubów w porównaniu z 20 w pozostałych krajach). Po wyliczeniu średniej liczby trenerów na sezon w jednym klubie wynik jest przerażający – szczególnie we Włoszech, gdzie w sezonie przypada ich na klub 0,93. Niewiele lepiej jest w Hiszpanii – 0,85. W Niemczech ten wskaźnik to 0,65 a Anglii – 0,62 czyli w tych krajach statystycznie trener ma nieco mniej niż połowę szans na pozostanie w klubie na kolejny sezon. We Włoszech te szanse są minimalne. Oczywiście nawet tam są kluby, które przez kilka lat pracują z tym samym szkoleniowcem, ale na średnią wpływają inne – takie, które trenerów zmieniają kilka razy do roku.

Jako bezpieczna przystań dla trenerów w Serie A jawi się Napoli, które przez ostatnie 10 lat (czyli już po powrocie z drugiej ligi) zmieniło szkoleniowców „tylko” cztery razy. To rekord we Włoszech, ale znacznie większym przywiązaniem do trenerów mogą w Europie pochwalić się dwa kluby, które w tym czasie w ogóle nie zmieniły osób na tym stanowisku. Trenera Arsenalu Arsene’a Wengera znają wszyscy, mniej znany jest Torsten Lieberknecht, który z Eintrachtem Brunszwik nie tak dawno awansował do 1. Bundesligi, potem z niej spadło, a mimo to przetrwał i razem z zespołem znów walczy o powrót do najwyższej klasy.

Na szacunek zasługują też władze Athletic Clubu Bilbao, który przez ostatnie 10 lat nie zwolnił trenera w trakcie sezonu. Po dwie zmiany zanotowały tradycyjnie „małe” kluby: Stoke City i SC Freiburg, w którym Christian Streich pracuje od 2012 i cieszy się wielkim szacunkiem wśród kolegów trenerów w Niemczech.

Kiedy najczęściej zmieniają się trenerzy

Pod względem liczby zmian trenerów są bardziej i mniej intensywne miesiące w roku. Oczywiście na pierwszym miejscu jest czerwiec, kiedy kończy się sezon ligowy. Zdecydowana większość kontraktów piłkarzy i trenerów w ligach europejskich wygasa z końcem czerwca i jeśli klub nie decyduje się ich przedłużyć, odchodzą oni właśnie w tym miesiącu. Ale już kolejne miesiące pod tym względem nie są oczywiste. Poniżej jak wyglądała liczba zmian trenerów w poszczególnych miesiącach w 141 klubach, które brałem pod uwagę.

Listopad i grudzień wydają się być tak popularne dlatego, że po zatrudnieniu wtedy nowego trenera jest szansa zacząć pod jego wodzą przerwę zimową (o ile jest w danym kraju) i przygotowania do drugiej rundy. Poza tym nowy trener ma w takim wypadku jeszcze szansę zatrudnić nowych piłkarzy – okno transferowe jest otwarte do końca stycznia. Za to marzec i kwiecień to ostatni moment by zwolnić trenera, pod którego wodzą się nie wiedzie i dać nowemu trochę czasu na osiągnięcie jakichkolwiek efektów – zanim sezon zakończy się w czerwcu.

 

 

Podobne mecze:

    Brak podobnych meczów

Komentarze do tego wpisu: