Które kluby najczęściej spadały i awansowały

W Niemczech mówi się o nich „Fahrstuhlmannschaft”, czyli drużyny-windy, w Anglii „yo-yo team”. W Polsce tylko niektórzy używają terminu „wańka-wstańka” ale każdy kibic zna to zjawisko. Chodzi o kluby, które są za silne na drugą a za słabe na pierwszą ligę i w efekcie chronicznie awansują, by rok później spaść. W każdym europejskim kraju są specjaliści w tym fachu, nie tak znani i szanowani jak kluby co roku walczące o mistrzostwo ale zdecydowanie dodający lidze uroku.
+ Czytaj dalej

Athletic Bilbao – Real Sociedad 1:3

W tym meczu prawie wszystko przebiegło po myśli trenera gości. Athletic sam starzał okazje przeciwnikom, a ci je wykorzystywali i pewnie dowieźli zwycięstwo do końca. W Bilbao kibice mogą tylko marzyć o stabilizacji jak za czasów trenera Valverde. Obecny zespół, mimo kilku indywidualności, jest c najwyżej ligowym średniakiem i po pięciu kolejkach pod wodzą Berizzo, nadal nie wie, jak ma grać.
+ Czytaj dalej

Juventus – Napoli 3:1

Wygląda na to, że podobnie jak przez trzy ostatnie sezony, w tym także o mistrzostwo będą walczyły Juventus i Napoli. Przed tym meczem goście mieli szansę zrównać się punktami z przeciwnikiem i zwiększyć szanse w tej walce. Wyszło jak zwykle – co prawda Napoli pierwsze strzeliło bramkę i stworzyło sobie kilka dobrych sytuacji na kolejne, ale ich nie wykorzystało i popełniło błędy w obronie, które na bramki zamienili przeciwnicy.
+ Czytaj dalej